Wieczorem przed burzą wyłączyłem komputer. Następneo dnia, włączyłem i po dłuższym niż normalnie czasie windowsy ruszyły ale po ok. 5 min komputer się wyłączył.Uruchamiał się tylko po odłaczeniu kabla sieciowego na sekundę i ponownym podłączeniu. Pracował znów ok 5 min. Następnie praca była coraz krótsza. Temperatura procesora cały czas wahała się w granicach 67 systemu 32. Zasilacz wymieniony. Komp wyczyszczony.
płyta główna ABIT IC7, procesor Intel 4 3GHz, karta grafiki Asus EAH 3650, zasilacz miałem Chieftec model HPC-360-302 DF 360W wymieniłem wczoraj na Power LC420H-12 czyli 420W i dalej to samo żeby chociaż na krótką chwilę właczyć trzeba wyciąnąć kabel sieciowy z komputera , włożyć i na chwilę odpali.
Wróć lepiej szybko do tego Chiefteca, ten na który zmieniłeś jest nie markowy. Wracając do tematu, powiedz jak objawia się wyłączenie tego komputera, znika po prostu obraz zupełnie jakbyś wyłączył prąd? Może ukazuje się przez moment niebieski BSoD?
To nie jest wina zasilacza , sprawdź pamięci RAM programem Memtest86 - możesz to zrobić wykorzystując pendrive’a lub płytę CD . Jeżeli jednak okaże się ,że pamięci nie są uszkodzone to masz problem bo uszkodzona jest prawdopodobnie płyta główna.
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.- Stanisław Lem